logo
Dzisiaj jest 16 czerwca 2019, 10:52

Strefa czasowa UTC+1godz.




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 357 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 20, 21, 22, 23, 24
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 5 lipca 2011, 21:29 
Offline
Carrion Prince
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lutego 2011, 20:11
Posty: 141
Lokalizacja: Wrocław
Little Jo pisze:
Improwizacja. 8-)


Można by rzec PEŁEN SPONTAN!
:D

_________________
In his arms she fell as her hair came down
among the fields of gold...


Na górę
  
 Tytuł:
Post: 6 lipca 2011, 10:31 
Offline
Carrion Prince

Rejestracja: 22 września 2010, 12:07
Posty: 198
Lokalizacja: Warszawa
jane pisze:
Można by rzec PEŁEN SPONTAN!

haha :-D


Na górę
  
 Tytuł:
Post: 6 lipca 2011, 15:10 
Offline
Freak The Mighty
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 grudnia 2007, 15:22
Posty: 470
Lokalizacja: Sopot
Little Jo pisze:
Hmmm... A to jest tak trochę nasza i nie-nasza wina, choć słowo "wina" niezbyt mi tu pasuje, ale trudno. Polacy zawsze dużo, a nawet często za dużo dla siebie chcą. W Rzeszowie wczoraj był koncert Susanne Vegi. Reporter pytał ją, co wie o Polsce. Ona na to, że z Polską kojarzy się jej jedynie Basia Trzetrzelewska. Polska duma urażona. Ale z drugiej strony, czy przeciętny Polak wie, jakiego państwa stolicą jest Mogadiszu? Ano nie. Mamy takie pępkoświatowe podejście do sprawy. A tym czasem taki Sting przyjeżdża sobie do Polski do pracy: śpiewa, jedzie dalej. Książki czy nagrania pokazują tylko te najwspanialsze koncerty, ale tych przeciętnych pewnie jest cała masa - nie tylko u nas. Zachód też ma określone podejście do pewnych nacji. W ich oczach jesteśmy dziczą ze Wschodu, z którą nie trzeba się liczyć i której się nie trzeba bać [co innego Rosjanie czy Chińczycy]. Latynosi zwyczajowo są lubiani na Zachodzie, bo są "tacy zabawni i spontaniczni": jakakolwiek gwiazda gra w Ameryce Południowej od razu zachowuje się inaczej. A Polacy, mimo iż, artyści mają ich w dubaju, to i tak modlitwenie przed nimi klęczą. I nie dopuszczają do swojej świadomości, że: a) są którzyś tam z kolei, nie zawsze pierwsi, najlepsi i najbardziej kochani; b) a skoro tak, to nie traktuje się ich [nas, nas] po królewsku.
Z drugiej strony, dziwię się Stingowi, bo to trochę taki marketingowy strzał w stopę. U2 przyjechało na koncert do Polski, mimo, że ich ówczesny album nie sprzedawał się nad Wisłą zbyt rewelacyjnie. Bono po prostu nas lubi. Natomiast Sting skosił u nas niezłą kasę, np. za "If on a winter's night", więc generalnie mógłby się trochę wysilić podczas występów. Bo właściwie na każdym z polskich koncertów był ciupinę niemrawy, no, może w Warszawie w 2001 był w dobrej formie, choć bardziej spontaniczni byli chyba jego muzycy.
Ufff 8-) ;-)

No, zapewne coś w tym egocentryzmie Polaków jest... Podobna rzecz miała miejsce w wywiadzie J. Fajkowskiej ze Stingiem. Na pytanie o skojarzenia z Polską, Sting odpowiedział, że miał wujka-Polaka. Dziennikarka spodziewała się, że powie o Solidarności, a tu pudło... Chociaż z drugiej strony-Bono pewnie by tak odpowiedział ;-) No, ale może faktycznie-jedne gwiazdy nas lubią, innym jesteśmy trochę bardziej obojętni i nie ma w tym nic dziwnego. Ja tam akurat bym się tego braku skojarzeń na jej miejscu nie czepiał. Poza tym: o Solidarności to Sting może przeczytać w książkach, a skojarzenie z polskim wujkiem jest przynajmniej osobiste :-) Ale w kontekście tego, że Sting faktycznie nieźle ostatnio na Polakach zarobił to rzeczywiście mógłby nas jakoś bardziej "wyróżniać" na koncertach ;-) Co do „mrawości” na Policach-owszem, nie można się było nie bawić (abstrahując od tego, że emocje były wtedy takie, że nawet gdyby Policjanci grali zupełnie „na stojaka” to i tak mielibyśmy złudzenie, że szaleją ;-)), a sam Sting nawoływał przecież do wspólnego śpiewania i wznoszenia rąk, ale po pierwsze: było to zaplanowane; po drugie: są miejsca gdzie robił to częściej i chętniej, ponadto żartobliwie przekomarzał się z Andym i Stewartem (dzięki czemu dochodzili do głosu także oni) i po trzecie: ja wiem, że taka specyfika supportu, że cieszy się z każdej publiki bardziej niż główna gwiazda, ale mimo wszystko Counting Crows w porównaniu z The Police byli tego wieczoru po prostu mega wylewni, a przecież wiedzieli, że mało kto zwraca na to uwagę ;-) Myślę, że The Police też mogliby wykrzesać troszkę takiego spontanu. Tym bardziej, że przed koncertem na Służewcu wydawało się, że Sting zdaje sobie sprawę, że Polacy też kojarzą i kochają muzykę The Police. Z tego co pamiętam mówił wtedy, że zagra dla nas w Warszawie dużo kawałków TP właśnie dlatego, że nigdy tutaj nie był z tym zespołem. Tym bardziej mógł trochę bardziej ‘poflirtować’ z publiką, jak chociażby w Japonii. Hmmmm… właśnie wyobraziłem sobie jakby przedstawił Andy’ego u nas: „On the guitar - Andy Summersky…” :-)


Na górę
  
 Tytuł:
Post: 6 lipca 2011, 20:07 
Offline
Klubowicz(ka)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 października 2008, 23:07
Posty: 986
Lokalizacja: Rzeszów
strangefruit pisze:
Hmmmm… właśnie wyobraziłem sobie jakby przedstawił Andy’ego u nas: „On the guitar - Andy Summersky…”

Pewnie tak. :-D Chętnie bym usłyszała więcej jego językowych męczarni z językiem polskim. ;-) :-D :-D

strangefruit pisze:
No, zapewne coś w tym egocentryzmie Polaków jest... Podobna rzecz miała miejsce w wywiadzie J. Fajkowskiej ze Stingiem. Na pytanie o skojarzenia z Polską, Sting odpowiedział, że miał wujka-Polaka. Dziennikarka spodziewała się, że powie o Solidarności, a tu pudło... (...) Ja tam akurat bym się tego braku skojarzeń na jej miejscu nie czepiał. Poza tym: o Solidarności to Sting może przeczytać w książkach, a skojarzenie z polskim wujkiem jest przynajmniej osobiste

Dokładnie, więc się Mistrzunia czy kogokolwiek nie czepiam. :-) My też hodujemy sterotypy o innych narodowościach i to nie mniej wredne niźli te wyrosłe na Zachodzie. Z czasów dzieciństwa jeszcze pamiętam słynną serię kawałów o Niemcu, Rosjaninie i Polaku. :->
Mnie się również to wspomnienie podobało, bo było takie ciepłe i przyjazne. A nie sztucznie napompowane, niczym masowe zdjęcia ze znaczkiem Solidarności w Hollywood w latach osiemdziesiątych.

_________________
"Be yourself no matter what they say"

W sumie można czytać: http://borninthe80.blogspot.com/


Na górę
  
 Tytuł:
Post: 7 lipca 2011, 15:18 
Offline
Cool Breeze
Awatar użytkownika

Rejestracja: 6 października 2009, 09:12
Posty: 44
Lokalizacja: Kraków
Little Jo pisze:
Sting faktycznie nieźle ostatnio na Polakach zarobił


Czy ja wiem? Podczs jednej trasy w takich Niemczech ma tyle koncertow co u nas w historii. Tu tez nie jestesmy wyjatkowi;)

Sting jak wiecie odwolal koncert w Kazachstanie. Ilu z nas potrafi odpowiedziec kilkoma zdaniami na pytanie co wiemy o K. (nie uzywajac slowa "Borat") ? Ja bez bicia sie przynaje, ze wszystko co wiem to dlatego, ze sie wiaze z Polska.
To teraz Sudan :-P

Little Jo pisze:
Pewnie tak. :-D Chętnie bym usłyszała więcej jego językowych męczarni z językiem polskim. ;-) :-D :-D


W Poznaniu calkiem sporo probowal jak na polski jezyk. Dla Anglika nasz jezyk jest nieludzki;)

_________________
Szanse jeden na milion mają to do siebie, że sprawdzają się w dziewięciu na dziesięć przypadków.


Na górę
  
 Tytuł:
Post: 9 lipca 2011, 13:23 
Offline

Rejestracja: 9 lipca 2011, 13:21
Posty: 1
Lokalizacja: Szczecin
Szukam informacji o jakimś koncercie Stinga wkrótce w Berlinie...
Blisko ze Szczecina :)


Na górę
  
 Tytuł:
Post: 9 lipca 2011, 22:33 
Offline
Cool Breeze

Rejestracja: 26 lipca 2010, 21:14
Posty: 41
Lokalizacja: Łódź
Z info na stronie wynika, że w Berlinie nic się nie szykuje.


Na górę
  
 Tytuł:
Post: 10 lipca 2011, 20:10 
Offline
Carrion Prince
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lutego 2011, 20:11
Posty: 141
Lokalizacja: Wrocław
Dowcip dnia! :D

Telefon od mojej mamy:
- Kupić Ci Stinga "Ten Summoner's Tales"? Żółta okładka, a na niej dziewczyna z koniem
- Mamo, przecież to Sting jest...
- A to go nie poznałam :kwadrat:

_________________
In his arms she fell as her hair came down
among the fields of gold...


Ostatnio zmieniony 30 lipca 2011, 19:29 przez jane, łącznie zmieniany 3 razy

Na górę
  
 Tytuł:
Post: 10 lipca 2011, 21:14 
Offline
Cool Breeze

Rejestracja: 26 lipca 2010, 21:14
Posty: 41
Lokalizacja: Łódź
:-D :-D :-D Dobre :-D :-D :-D


Na górę
  
 Tytuł:
Post: 21 lipca 2011, 22:45 
Offline
Carrion Prince
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lutego 2011, 20:11
Posty: 141
Lokalizacja: Wrocław
Za 10 dni koniec trasy, je je! I moze wiecej symphonicity nie wroci :D

_________________
In his arms she fell as her hair came down
among the fields of gold...


Na górę
  
 Tytuł:
Post: 22 lipca 2011, 14:30 
Offline
Klubowicz(ka)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 grudnia 2007, 19:22
Posty: 1297
Lokalizacja: Królewski Kraków
Zobaczymy jakie będą newsy po zakończeniu...

_________________
Love can mend your life but
Love can break your heart


/ www.sunrice.pl


Na górę
  
 Tytuł:
Post: 29 lipca 2011, 20:57 
Offline
Klubowicz(ka)
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 października 2008, 23:07
Posty: 986
Lokalizacja: Rzeszów
jane pisze:
Telefon od mojej mamy:
- Kupić Ci Stinga "Ten Summoner's Tales"? Żółta okładka, a na niej dziewczyna z koniem
- Mamo, przecież to Sting jest..
- A to go nie poznałam


Dobre, dobre. :-D :-D

_________________
"Be yourself no matter what they say"

W sumie można czytać: http://borninthe80.blogspot.com/


Na górę
  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 357 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 20, 21, 22, 23, 24

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group